• Europa,  Włochy

    Lago di Garda: część wschodnia

    Zachodnia część jeziora Garda zwiedzona, czas na wschodnią. Czy jest lepsza/ciekawsza/fajniejsza? Spoiler alert: jest. Krajobraz wschodniej strony jeziora jest zupełnie inny. Droga idzie niżej, plaża i tafla jeziora są praktycznie na wyciągnięcie ręki. Jest mniej górzyście, bardziej morsko. Nie licząc oczywiście tych gór na drugim brzegu. I tych po tej stronie, ale za miasteczkami. Niestety pogoda krzyżuje nam plany i wschodnią Gardę traktujemy trochę po macoszemu. Cóż, trzeba tam jeszcze wrócić. Peschiera del Garda W naszym przewodniku “Italian Lakes” Peschiery nie ma. Przeoczenie, drogie Lonely Planet. Do Peschiery trafiamy dlatego, że tuż obok jest nasz camping. Już pierwszego dnia zwiedzamy uliczki, mury obronne z fosą, której woda ma cudny kolor,…

  • Europa,  Włochy

    Lago di Garda: część zachodnia

    Jezioro Garda ma 55 km długości. Szerokości między 4 a 12 km. Powierzchni 370 km2. Po co ta statystyka? Po to, żeby uświadomić sobie jak duża jest Garda i jak bardzo nie da się jej zobaczyć w jeden dzień. Oto co powinniście zrobić i co ja powinnam była zrobić. Podzielcie Gardę na wschód i zachód. Zacznijmy od zachodu – bardziej popularnego i bardziej tłocznego. A czy fajniejszego, to się okaże w kolejnym odcinku. Sirmione Lagogardański klasyk, więc spodziewajcie się, że będą tam WSZYSCY. Nasze pierwsze podejście do zwiedzania Sirmione zakończyło się klęską i ucieczką “byle dalej”. Sirmione leży na półwyspie i, jak to zazwyczaj na półwyspach bywa, prowadzi do niego…

  • Europa,  Włochy

    Lago di Garda

    Pytanie: klasyczne miejsce wakacyjne? Odpowiedź: jezioro Garda. Wątpliwość: co? Dlaczego? O co chodzi? Odpowiedź: otóż chodzi o to, że wczasy nad jeziorem Garda odkryli już starożytni Rzymianie, którzy mieli tam swoje dacze. Ok, raczej nie dacze. Wille. Wypasione, na wzgórzach i z widokiem. Mieli też spa. Serio. Z resztą do dzisiaj w Sirmione można się udać na śmierdzące siarką kąpiele upiększające. A co było po starożytnych Rzymianach? Podobno święty Franciszek z Asyżu założył klasztor na Isola del Garda. Teraz jest tam prywatna willa, która raz w tygodniu jest otwarta dla zwykłych zjadaczy chleba. W Sirmione swój dom miała Maria Callas. W Salò Mussolini utworzył republikę, a potem go zamordowano (ale…

  • Europa,  Włochy

    Werona – więcej niż Romeo i Julia

    Werona. Miasto Romea i Julii. Ok, mamy to z głowy? Mogę iść dalej? Werona, miasto skrzywdzone przez Romea i Julię, bo chyba nikt go nie traktuje poważnie. A tam jest tak pięknie! Biedna Werona padła ofiarą okołoszekspirowskiego marketingu. Swoją drogą, całkiem niezłego marketingu. Dom Julii z suknią Julii i łóżkiem Julii oraz, mój faworyt, grób Julii. Wszystko fajnie, tylko że Julia nie istniała. A tłumy ludzi dzień w dzień szaleją pod jej balkonem i wysyłają listy. Ponoć odpisuje. Ok, przyznaję, byłam pod balkonem Julii. I w domu Julii. Na moje usprawiedliwienie – kupiliśmy Verona Card (18 euro za 24h, darmowy wstęp do zabytków i darmowe autobusy, ale nie wiem komu…

  • Europa,  Włochy

    Jezioro Garda – oczekiwania vs. rzeczywistość

    Jak ja to lubię: spisywanie moich oczekiwań przed wyjazdem i zderzanie ich z bezlistosną rzeczywistością w podróży albo po powrocie do domu. Tym razem postanowiłam pójść o krok dalej. W końcu jechaliśmy w czwórkę nad jezioro Garda i w okolice (takie okolice 150 km na wschód i tyle samo na południe). Dojazd zajął nam 11,5 godziny. Coś trzeba w tym aucie robić, prawda? Dlatego poprosiłam moich współtowarzyszy o podzielenie się ich oczekiwaniami w drodze do Włoch i wrażeniami z wycieczki w drodze powrotnej. Nasz plan wyglądał tak: baza wypadowa niedaleko jeziora Garda, objechanie jeziora, wycieczka do Werony, Brescii i do muzeum Ferrari w Maranello. Prognozy pogody niestety nie nastrajały zbyt…

  • Austria,  Bucket List,  Europa

    Bucket list: Weinachtsmarkt

    Świąteczny kicz jest bardzo bliski mojemu sercu. Swetry w renifery, skarpetki w bałwanki i wszystko to, co normalnym ludziom kojarzy się z totalnym brakiem gustu. Nikogo chyba nie zdziwi, jeśli do tego zestawu dodam jeszcze ogromną chęć pojechania na typowy niemiecki Weinachtsmarkt. Świąteczny kicz w najlepszym wydaniu. Mogę oficjalnie stwierdzić, że się udało. Jarmark świąteczny nie był co prawda niemiecki, ale austriacki, za to był przepiękny. I więcej niż jeden. Nie pchałabym się na jarmark świąteczny do Wiednia (500km), bo Drezno mam bliżej (200 km), gdyby nie moja koleżanka, tymczasowo mieszkająca w Ljubljanie. Chciałyśmy się spotkać i połowa drogi między Wrocławiem a Ljubljaną wypadła w Wiedniu. Jarmark świąteczny jest Wiedniem,…

  • Austria,  Europa

    Wiedeń – miasto przyjazne ludziom

    Donau City. Korpozagłębie Wiednia. Wychodzisz z biura. Mija Cię facet w garniturze. Z teczką.  Na hulajnodze. Witamy w Wiedniu, mieście dla ludzi. Donau City. Idziesz między biurami, obok DC Tower 1 z piękną fasadą, przejściem pod blokiem. Jesteś w ogromnym i pięknym Donau Park. Z ogromnymi trawnikami, kwitnącymi krzewami, wodopojami, łąką, a jak chcesz, to możesz skoczyć na bungee z wieży telewizyjnej. Ścieżki w Donau Park są wyasfaltowane, więc i na rolkach pojeździsz i na tej hulajnodze, którą dojeżdżasz do biura. Witamy w Wiedniu, mieście dla ludzi. Donauinsel. 21,1 kilometra wyspy na Dunaju. Produkt uboczny regulacji rzeki i wykopania kanału. Na rower, na piknik, na spacer, na drinka, na obiad.…

  • Austria,  Europa

    Grinzing – Toskania w Wiedniu

    To będzie krótka historia o przypadku i logice, a także o dwóch atrakcjach turystycznych. Był lipiec 2012. A później był sierpień 2017. W lipcu 2012 po raz pierwszy dotarłam do Grinzing, tramwajem prosto z pętli Schottentor. W jakieś 25 min teleportowałam się z centrum Wiednia do Tyrolu. A przynajmniej takie miałam odczucia, gdy wysiadłam na pętli Grinzing. Małe kolorowe domki, kwiaty w oknach, restauracje i droga idąca pod górę. Sielsko, swojsko, górsko. W sierpniu 2017 miałam dokładnie takie samo wrażenie. W lipcu 2012 przeczytałam, że Grinzing równa się winnice i wino. Skoro tak, to trzeba je znaleźć. Tylko jak? Do dzisiaj nie wiem, dlaczego z pętli poszłam w prawo, a…

  • Austria,  Bucket List,  Europa

    Bucket list: wrócić do Schönbrunn

    Miałam 8 lat i jechałam z rodzicami na wakacje do Słowenii. Albo wracałam z wakacji w Słowenii. Aż tak dobrze nie pamiętam. Pamiętam przystanek na zwiedzanie w Wiedniu. Pamiętam, że katedra bardzo mi się nie podobała. Za to pałac Schönbrunn to zupełnie co innego. Byłam zachwycona. Wielki pałac, komnaty pełne mebli i dekoracji. Właśnie te meble były najważniejsze. Od dziecka rozczarowują mnie pałace i zamki, w których jest pusto i wiatr hula. W Schönbrunn mogłam sobie wyobrażać jak wyglądałocodzienne życie, co robili mieszkańcy pałacu, gdzie siedziała księżniczka Sissi (której byłam fanką dzięki bajce oglądanej namiętnie w telewizji). Pamiętam, że spieszyło nam się, więc rodzice wybrali krótszą wersję zwiedzania. Ku mojemu…

  • Europa,  Włochy

    Muzeum Florencji

    Florencja. Miasto artystów. Leonardo da Vinci, Michał Anioł, Dante, Machiavelli i paru innych. Miasto kościołów, a przede wszystkim katedry. TEJ katedry. Il Duomo, katedra z największą murowaną kopułą na świecie. Podobno technicznie to wcale nie jest kopuła. Florencja. Miasto turystów i niesamowitego tłoku. Albo po prostu muzeum. Bo gdy jesteś miastem z taką ilością zabytków, to przestajesz być miastem, a stajesz się muzeum. Swoją drogą, jak to jest żyć w takim mieście? Chodzić na spacery, do pracy, na zakupy, do knajpy, na wino. Jak się funkcjonuje w mieście tak zdominowanym przez turystów i zabytki? 10:00. Pod katedrą tłum. Wokół katedry tłum. Przy Baptysterium św. Jana Chrzciciela (jaki to piękny budynek…