• Austria,  Bucket List,  Europa

    Bucket list: Weinachtsmarkt

    Świąteczny kicz jest bardzo bliski mojemu sercu. Swetry w renifery, skarpetki w bałwanki i wszystko to, co normalnym ludziom kojarzy się z totalnym brakiem gustu. Nikogo chyba nie zdziwi, jeśli do tego zestawu dodam jeszcze ogromną chęć pojechania na typowy niemiecki Weinachtsmarkt. Świąteczny kicz w najlepszym wydaniu. Mogę oficjalnie stwierdzić, że się udało. Jarmark świąteczny nie był co prawda niemiecki, ale austriacki, za to był przepiękny. I więcej niż jeden. Nie pchałabym się na jarmark świąteczny do Wiednia (500km), bo Drezno mam bliżej (200 km), gdyby nie moja koleżanka, tymczasowo mieszkająca w Ljubljanie. Chciałyśmy się spotkać i połowa drogi między Wrocławiem a Ljubljaną wypadła w Wiedniu. Jarmark świąteczny jest Wiedniem,…

  • Austria,  Europa

    Wiedeń – miasto przyjazne ludziom

    Donau City. Korpozagłębie Wiednia. Wychodzisz z biura. Mija Cię facet w garniturze. Z teczką.  Na hulajnodze. Witamy w Wiedniu, mieście dla ludzi. Donau City. Idziesz między biurami, obok DC Tower 1 z piękną fasadą, przejściem pod blokiem. Jesteś w ogromnym i pięknym Donau Park. Z ogromnymi trawnikami, kwitnącymi krzewami, wodopojami, łąką, a jak chcesz, to możesz skoczyć na bungee z wieży telewizyjnej. Ścieżki w Donau Park są wyasfaltowane, więc i na rolkach pojeździsz i na tej hulajnodze, którą dojeżdżasz do biura. Witamy w Wiedniu, mieście dla ludzi. Donauinsel. 21,1 kilometra wyspy na Dunaju. Produkt uboczny regulacji rzeki i wykopania kanału. Na rower, na piknik, na spacer, na drinka, na obiad.…

  • Europa,  Włochy

    Kolory Toskanii

    Mam koncepcję. Koncepcję w oparciu o moją jakże krótką, acz intensywną wycieczkę do Toskanii. Otóż Toskania ma kolory. Miasta mają kolory. Konkretniej to każde miasto ma jeden kolor. Ewentualnie odcień. I idzie to mniej więcej tak: Bolonia jest czerwona Wylądowałam w Bolonii. Autobus, pociąg, pociąg i byłam na miejscu, na wielkim kempingu w małym miasteczku. Ale po kolei. Skoro już w tej Bolonii wylądowałam, to warto z niej skorzystać. Ile mam czasu? 1,5 godziny? Ile idzie się z dworca do centrum? 20 min? No to idę! I poszłam. Ależ ta Bolonia jest męcząca. A przynajmniej była w środę po 16, gdy musiałam manewrować w tłumie ludzi. Dotarłam na Piazza Maggiore…