• Azja,  Malezja

    Langkawi – czy świat zawsze musi być rajską plażą?

    Jest urlop, daleki, egzotyczny, to musi być rajska plaża, prawda? Bo co to za urlop, jeśli krajobraz nie jest fototapetą? Zwłaszcza jeśli leci się na wyspę, a wyspa nazywa się Langkawi, co samo w sobie brzmi egzotycznie, dziko i jak koniec świata. Czyż nie? Wakacje z obrazka Tropikalne wakacje muszą być jak z obrazka: biały piaseczek, lazurowa woda, przechylona palma, pusta plaża. Ewentualnie może być tubylec. Jakikolwiek inny wczasowicz przecież zaburzyłby rajskość i błogość wakacji z Instagrama. Właśnie. Instagram. Robimy fotki pięknych miejsc, oglądamy fotki pięknych miejsc, a potem oburzamy się, że Langkawi to nie bezludna wyspa na końcu świata, tylko malezyjskie Międzyzdroje. Teraz pojawia się pytanie: czy to źle?…

  • Houses in George Town
    Malezja

    Malezja – oczekiwania vs rzeczywistość

    Malezja. Nie kojarzyła mi się z niczym. Kupując bilety, nie miałam żadnych oczekiwań. Była promocja, lubię Azję Południowo-Wschodnią, to kupiłam. Do wylotu czasu było sporo, trochę poczytałam, ale niewiele się zmieniło w kwestii moich oczekiwań. Były wciąż żadne. Jadę na urlop, będzie fajnie, bo to urlop. Miałam jednak chwilę refleksji i zapisałam kilka rzeczy, których się spodziewałam. A teraz konfrontuję je z rzeczywistością. Jak zwykle. Oczekiwanie: będzie padało. To nie jest chyba jakieś zaskakujące oczekiwanie. W końcu Malezja leży w strefie klimatu równikowego, jechałam pod koniec pory deszczowej, a na moich urlopach zawsze pada. Pewnik, taki jak podatki. Rzeczywistość: na moich urlopach chyba nie pada, tylko są anomalie pogodowe, bo…