• Azja,  Malezja

    Penang National Park – czy dżungla zjada?

    Nie lubię dżungli. Tak naprawdę nie miałam z nią dużej styczności, ale nie lubię. Te jedyne 30 minut w kawałku lasu w Tajlandii zupełnie mi wystarczyło, żeby się zniechęcić. Nie zrozumcie mnie źle, lubię naturę. Dopóki nie próbuje mnie zjeść i wykończyć. Taka selektywna miłość. Skąd ta dżungla? Ano stąd, że spacer przez Penang National Park na odizolowaną od świata plażę jest jedną z głównych atrakcji Penang. Atrakcji, którą odrzuciłam w 3 sekundy. Skoro o tym piszę, to najwyraźniej wystąpił jakiś zwrot akcji, poszłam do dżungli i przeżyłam. W końcu piszę i narzekam. Czyli żyję. Zwrot akcji nastąpił, gdy jakoś trzeba było zagospodarować wolny dzień w George Town. Zdjęć pięknych…