• Ameryki,  Meksyk

    Valladolid i różowe jeziorka Las Coloradas

    Ten tekst powinien być zatytułowany “Valladolid, różowe jeziorka Las Coloradas i Ek Balam”. Ale nie jest. O tym dlaczego nie jest, dowiecie się kilka akapitów niżej. A tymczasem jedziemy na dwa dni do Valladolid. Valladolid to miasto z ciekawą historią i problematyczną nazwą. Dlaczego problematyczną? Ano dlatego, że jakiś geniusz postanowił nazwać nowe miasto w Meksyku na cześć miasta w Hiszpanii. Cóż, nie mógł przewidzieć, że potem ciężko będzie znaleźć w Google to, czego się szuka. Valladolid znajdziecie na mapie Hiszpanii, Meksyku, Hondurasu, Ekwadoru i Filipin. Proste, prawda? Miasto przenoszone Historia Valladolid jest o tyle ciekawa, że nie leży ono w miejscu, w którym zostało założone. Zaczęło się od miasta…

  • Ameryki,  Meksyk

    Isla Holbox – raj flamingów

    Tropical the island breeze. All of nature wild and free. This is where I long to be. La isla… Holbox Co prawda Madonna śpiewała o San Pedro w Belize, nie o Holbox, ale z Belize do Meksyku daleko nie jest. Na potrzeby chwili uznajmy, że Madonnie chodziło o Isla Holbox. Wyspa Holbox – że jaka? Zacznijmy od początku, od wymowy. Nazwy na Jukatanie (o półwysep mi chodzi, Isla Holbox jest w stanie Quintana Roo) pochodzą z języka majańskiego, który zdecydowanie nie brzmi hiszpańsko. Holbox czyta się holbosz. Brzmi zupełnie tak, jakby Majowie mieszkali w Holandii. W Holandii jest miasto ’s-Hertogenbosch. Holendrem był Hieronim Bosch. Dobra, koniec tych sucharów o nazwach…