Austria,  Bucket List,  Europe

Bucket list: Weinachtsmarkt

Świąteczny kicz jest bardzo bliski mojemu sercu. Swetry w renifery, skarpetki w bałwanki i wszystko to, co normalnym ludziom kojarzy się z totalnym brakiem gustu. Nikogo chyba nie zdziwi, jeśli do tego zestawu dodam jeszcze ogromną chęć pojechania na typowy niemiecki Weinachtsmarkt. Świąteczny kicz w najlepszym wydaniu. Mogę oficjalnie stwierdzić, że się udało. Jarmark świąteczny nie był co prawda niemiecki, ale austriacki, za to był przepiękny. I więcej niż jeden.

I love Christmas kitsch. Ugly Christmas sweaters, socks and everything which clearly says that at this time of year I’m loosing a sense of style. So it shouldn’t be surprising that visiting a traditional German Weinachtsmarkt was on my bucket list. And it’s not anymore. Technically, it wasn’t German, it was Austrian. But it was beautiful. And there was more than one.DSC_0022.jpg

 

Nie pchałabym się na jarmark świąteczny do Wiednia (500km), bo Drezno mam bliżej (200 km), gdyby nie moja koleżanka, tymczasowo mieszkająca w Ljubljanie. Chciałyśmy się spotkać i połowa drogi między Wrocławiem a Ljubljaną wypadła w Wiedniu.

I wouldn’t go to Christmas market to Vienna (500 km), because Dresden is actually closer (200km) if it wasn’t for my dear friend who currently lives in Ljubljana. We wanted to see each other and somehow we figured out that the middle of the road between Wrocław and Ljubljana is in Vienna.DSC_0008.jpg

Jarmark świąteczny jest Wiedniem, a Wiedeń jest jarmarkiem świątecznym. Jarmarki są wszędzie. Największy i najbardziej zatłoczony – pod Ratuszem (i lodowisko jest!). Mniejsze, ale równie urokliwe, na uliczkach starego miasta. Całkiem przestronny, z fantastyczną choinką z sanek – przed Belwederem. Oprócz tego na Karlsplatz, na Maria-Theresien Platz między muzeum Historii Sztuki a Historii Naturalnej i oczywiście pod Schonbrunn, gdzie ciągną takie tłumy, że ledwo można wsiąść do metra. Tak, na każdym jest to samo. Tak, przeszłyśmy wszystkie wymienione. I jeszcze jeden, ten który zrobił na mnie największe wrażenie: na Enkplatz. Nie trafiłybyśmy tam, gdyby obok nie było nasze Airbnb.

Vienna is one huge Christmas market. These markets are everywhere. The biggest and most crowded one – in the front of the Townhall (and there’s a skating ring too!). Smaller ones are in the street of the 1st district. A nice one, with an amazing Christmas tree made of sledges is in the front of Belvedere. And there’s one in Karlsplatz and one between Museum of Kunsthistorisches Museum and Natural History Museum and of course on in the front of the Schonbrunn (it’s so popular that it’s hard to get on the subway to Schonbrunn). Yes, you can buy the same stuff everywhere. Yes, we have visited all these markets. And one more, which made the biggest impression on me: at Enkplatz. And we wouldn’t have seen it if our Airbnb wasn’t nearby.

DSC_0013
Maria-Theresien Platz

DSC_0020

DSC_0035
Rathausplatz
DSC_0036
Rathausplatz
DSC_0037
Rathausplatz

DSC_0039

DSC_0063
Belvedere

DSC_0073DSC_0074

DSC_0082

Schönbrunn

 

Dlaczego jarmark na Enkplatz był tak wyjątkowy? Uwaga, wizualizujemy: wieczór, kościół, przed kościołem plac. Kościół oświetlony, ale nie tak zwyczajnie, tylko w gwiazdki. A na placyku przed kościołem jakieś 10 jasnoszarych budek i grająca w tle świąteczna muzyka. Czyż to nie jest piękne? Czyż to nie jest cudowne, że jarmarki świąteczne są nie tylko dla turystów (jak trafnie zauważyła moja koleżanka, na jarmarkach w centrum ciężko było usłyszeć niemiecki)? Enkplazt to naprawdę nie jest centrum wszechświata, prawdopodobnie byłyśmy tam jedynymi turystkami i to przez zupełny przypadek. I zdecydowanie było warto.

What makes the one at Enkplatz so unique? Focus and imagine: evening, church and a square in the front of it. The church is [oświetlony], but not like any other building – there are stars on it. And there are around 10 stalls in the front of the church and the Christmas music is playing. Isn’t it beautiful? Isn’t it amazing that Christmas markets aren’t only for tourists (as my friend noticed, you could hardly hear German language in the markets in the city center)? Enkplatz is not in the center and we were probably the only tourists there and we ended up there by accident. But it was worth it.DSC_0052DSC_0053

DSC_0056
Karlsplatz
2017-12-08 21.22.29.jpg
Enkplatz

 

No Comments

  • zwiedzaki.pl.tl

    Choinka z sanek i końska orkiestra to niezły czad 😀 Też chyba jestem fanką kiczu, bo jarmarki świąteczne to jest coś, co musi być w święta i kropka.
    Po0zdrawiam 🙂

  • Asia

    Nie widziałam austriackiego świątecznego jarmarku, tylko niemieckie – w Darmstadt (pierwszy raz!), Aachen (chyba najfajniejszy!) i Kolonii (największy i najbardziej spektakularny!) – ale, patrząc po zdjęciach, wydaje mi się, że na austriackim panuje bardzo podobny klimat! 🙂

    • worldwidepanda

      Byłam kiedyś w Dortmundzie na jarmarku świątecznym i faktycznie było podobnie 🙂 temu w Wiedniu klimatu zdecydowanie dodaje architektura

  • balkanyrudej

    W Wiedniu, pod Ratuszem bywałam tylko podczas letniego festiwalu, ale nigdy nie udało mi się tam wybrać zimą. A szkoda, bo jarmark świąteczny musi mieć tam niepowtarzalny klimat.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

%d bloggers like this: